
O mnie
Szycie jest moją pasją od ponad 40 lat.

“Tworzenie z Pasją i Dziedzictwem”
Sztuka szycia jest czymś znacznie więcej niż tylko tworzeniem ubrań czy przedmiotów. To magiczny proces, który przenosi nas w inny wymiar, pełen inspiracji, wyobraźni i pełnego spełnienia. To historia, którą chcę z Tobą podzielić się dziś.
Moja przygoda z szyciem rozpoczęła się już czterdzieści lat temu, kiedy to jako młoda dziewczyna, zaczerpnęłam z inspiracji od mojej babci i po raz pierwszy wzięłam w dłonie igłę i nitkę. To było jak otwarcie drzwi do magicznego świata, gdzie marzenia stawały się rzeczywistością pod moimi rękoma.
Szycie dla mnie nie było tylko umiejętnością, ale sposobem na wyrażanie siebie. Każdy projekt, każdy kawałek materiału miał swoją historię do opowiedzenia. Dzięki szyciu mogłam dać wyraz swojej wyobraźni, kreatywności i pasji. I tak zaczęłam tworzyć nie tylko ubrania, ale też wspomnienia i emocje.
Lata mijają, ale miłość do szycia pozostaje niezmieniona. Dziś, po czterdziestu latach praktyki, dzielę się swoją pasją z innymi. Uczę kobiety, młode i starsze, początkujące i zaawansowane, jak tworzyć, jak dziedziczyć tę sztukę, która jest dziedzictwem przekazywanym z pokolenia na pokolenie. To jest dla mnie niezwykle ważne, bo szycie to nie tylko umiejętność, to dziedzictwo i tradycja.
Kiedy widzę moje uczennice, jak z podziwem i duma patrzą na swoje pierwsze dzieła, czuję ogromną satysfakcję i dumę. To jest ta magia szycia, która łączy nas z przeszłością, ale też otwiera drzwi do przyszłości. To radość tworzenia, duma z własnych osiągnięć i spełnienie, które płynie z tworzenia czegoś własnymi rękami.
Wyobraź sobie świat, w którym każda rodzina posiada własną maszynę do szycia, a umiejętność tworzenia ubrań, zabawek i ozdób przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Wyobraź sobie moment, w którym siadasz przy maszynie, dotykasz miękkiej tkaniny, a Twoje ręce zaczynają pracować – ścieg po ściegu, aż powstaje coś wyjątkowego, coś, co ma duszę i historię.
Być może nigdy wcześniej nie trzymałaś/eś igły w dłoni albo maszyna do szycia wydawała Ci się skomplikowanym urządzeniem. Może patrzyłaś/eś z podziwem na ręcznie uszyte rzeczy i myślałaś/eś, że to wymaga lat nauki. Ale pozwól, że zabiorę Cię w podróż, która zmieni Twoje spojrzenie na szycie. To nie tylko umiejętność, to sztuka, która daje wolność twórczą, pozwala wyrażać siebie i tworzyć rzeczy dokładnie takie, jakie sobie wymarzysz.
Dlatego zachęcam Cię, abyś spróbował/a także. Niezależnie od tego, czy jesteś początkującym krawcem czy tylko rozważasz rozpoczęcie swojej przygody ze szyciem – to jest coś, co może przynieść nie tylko piękne ubrania czy przedmioty, ale też ogromną satysfakcję i radość. To jest coś, co możesz przekazać swoim dzieciom i wnukom, tworząc swoje własne dziedzictwo.
Sztuka szycia to więcej niż umiejętność – to pasja, to życie. Chcę Cię zachęcić, abyś spróbował/a, abyś otworzył/a te magiczne drzwi i zanurzył/a się w świecie tworzenia.
Może i Ty zostaniesz częścią tej niesamowitej historii, jak ja zostałam.















4 komentarze
Paola
Witam serdecznie,
Od ponad 42 lat interesuję się szyciem. Po zdaniu matury dostałam w prezencie od rodziców maszynę do szycia typu Łucznik 454, na której szyje do dziś. Na żaden kurs nie chodziłam. W Domach Towarowych CENTRUM Wars i Sawa były sprzedawane gotowe wykroje z Burdy ( Burada była wówczas nieosiągalna na polskim rynku i z tych wykrojow szyłam czasami wychodziło, a czasami nie.
Szycie nauczyło mnie cierpliwości i doprowadzenia spraw do końca. Teraz ma problem prośba o poradę.
Uszyzłam sobie piękną sukienkę na podszewce w kolorze śmietany z 14 cm pęknięciem w górnej części przodu, ale w dolnej części rozcięcie marszczy się, gdzie popełniłam bład?
Ela
Witam, dziękuję za zaufanie jakim Pani mnie obdarzyła. Jeżeli dobrze rozumiem rozporek na dole z przodu się marszczy. W pierwszej kolejności proszę o sprawdzenie czy nitka nie ściąga, następnie czy podszewka nie ciągnie do góry. Najlepiej by łatwiej było mi zobaczyć błąd proszę o przysłanie zdjęcia tego miejsca i sukienki na maila domowakrawcowa1@gmail.com. Wtedy będzie mi dużo łatwiej pomoc.
Elżbieta Kozieł.
Witam.
Ja również byłam i jestem pasjonatką szycia, tyle tylko, że z przerwami czasami dłuższymi ponieważ choroba nie pozwalała mi poświęcić się mojej pasji na tyle ile bym chciała. Obecnie mam 67 lat, to dużo, ja wiem, ale może jeszcze nie jest za późno aby na powrót zająć się moją ukochaną pasją na poważnie ? Jak sądzisz, czy mogłabym prosić cię o poradę w tym względzie ?
Teraz jest tyle pięknych tkanin, tyle pięknych maszyn do szycia (to może dziwne ale od zawsze kochałam maszyny do szycia), można szyć takie piękne stroje, o których można było kiedyś tylko pomarzyć. Chyba za wcześnie się urodziłam.
Pozdrawiam Serdecznie.
Elżbieta Kozieł.
Ela
Witam, nasza pasja nie ma ograniczenia wiekowego. Dlatego bierz się do szycia i spełniaj swoje marzenia. Szycie było dla mnie duży wsparciem kiedy ja chorowałam przez 2 lata i ta odskocznia w duży stopniu mnie tez wyleczyła. Ja kiedy szyję to się tak zatracam i dzięki temu zapominałam o moich problemach. Dlatego jak tylko możesz szyj a ja Tobie będę pomagać jak tylko będę umiała. Na pewno duża przed Tobą jeszcze lat szycia, a co do tkanin to faktycznie są piękne i wybór niesamowity. Pisz co potrzebujesz i będziemy działać. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia 🙂